Odcinek 16
Szybsze bicie serca - kariera w branży mody - Anna Wrońska

„To co przyciąga do pracy w tym sektorze to różnorodność. To, że jak pracuje się w modzie to jest się wiecznie młodym. Wiek tu nie ma znaczenia, tu jest miejsce dla każdego i właściwie dla dowolnego zawodu” 

„Warto odpowiedzieć sobie na pytania na jakiego rodzaju problemy ktoś chce znaleźć rozwiązanie, co usprawnić w świecie mody. Później najważniejsze jest to, żeby nie odpuszczać” - Anna Wrońska - Ekspertka branży luksusowej, zajmująca się PR-em marek luksusowych na rynku polskim.



Ania posiada 16 lat doświadczenia zawodowego w branży mody luksusowej. Swoją karierę zaczynała w Londynie, gdzie pracowała dla Armaniego oraz Versace. Tam również ukończyła również studia o kierunku psychologi z biznesem na Kingston University. Wydaje ebooki, podcasty i wspiera kobiety na ich ścieżce zawodowego rozwoju.
Od 7 lat zawodowo zajmuje się PR-em marek luksusowych na rynku polskim.



Rafał: Jesteś w branży mody już od ponad 16 lat. Co Cię przyciągnęło do tej branży?

Ania: Szybsze bicie serca jak oglądam pokazy mody (śmiech). Moje zamiłowanie do mody pojawiło się już w bardzo wczesnym wieku, jak miałam 11, 12 lat. Nie miałam konkretnego pomysłu na siebie. Wówczas odkryłam kanał Fashion TV. Bardzo lubiłam oglądać pokazy mody, czy program Tima Blanks-a, w którym zabiera on widzów za kulisy powstawania pokazów modowy. Odwiedza dom Gianniego Versace, czy przeprowadza rozmowy z Karolem Lagerfeldem. To był mój świat.

Rafał: Tim Blanks jest ciągle obecny w branży, dzisiaj pracuje m.in z Business of Fashion, nadal komentując najważniejsze pokazy. A jak myślisz co dzisiaj przyciąga do mody młode osoby?

Ania: Przede wszystkim różnorodność. Jak pracuje się w modzie to jest się zawsze młodym. Jest takie powiedzenie i ja w to wierzę. Wiek, czy upływ czasu nie ma znaczenia. W modzie jest miejsce dla każdego i dla każdego zawodu. Można być nawet architektem, czy prawnikiem w modzie. Gdy wyjechałem do Londynu miałam plan, że zostanę psychologiem, ale na studiach psychologii z biznesem zrozumiałam, że to nie jest to co chcę robić w życiu. Wybrałem modę.

Rafał: Jak wyglądała Twoja droga w modzie? Zaczynałaś w Londynie, co dały Ci te doświadczenia w Angli, na dojrzałym rynku modowym?

Ania: To było fantastyczne doświadczenie i niesamowita trampolina do dalszego rozwoju nawet na rynku polskim. Dla mnie najważniejsze była nie tyle sama praca dla tych luksusowych marek, ale również kierownictwo, który spotkałam w Wielkiej Brytanii. Podejście do pracownika i jego motywacji do bycia częścią marki, było na bardzo wysokim poziomie. W Wielkiej Brytanii to było naprawdę widoczne, czuło się bycie częścią tego świata i bycie docenionym jako pracownik. Nawet sytuacje, kiedy popełnia się błędy potrafili inaczej rozwiązać. Mój szef powtarzał, że trudno jeśli się pomylisz np. w ilości zamówionych ubrań, bo "every mistake can be turned into an opportunity". Kilka razy faktycznie tak się zdarzyło i udało się nam znaleźć na to nowe rozwiązanie. Do dzisiaj staram się w mojej pracy zawodowej w ten sam sposób podchodzić do różnego rodzaju podobnych sytuacji. 

Rafał: Jakie szczeble kariery przeszłaś w Londynie?

Ania: Zaczynałam jak miałam 18 lat w butiku Armaniego. To była moja praca weekendowa ponieważ wówczas jeszcze studiowałam w collegeu. W butiku zaczynałam od najniższego szczebla i pracowałam tam łącznie 3,5 roku. Później zależało mi, na tym, żeby zostać asystentką w showroomie, co się w końcu udało. Praca w sklepie była dla mnie ważnym doświadczeniem by zrozumieć klienta, co oczekuje od tej marki, jak ubrania leżą na różnych sylwetkach. To doświadczenie wyniesione w sklepie pozwoliło mi później efektywniej sprzedawać kolekcje w showroomie i lepiej odpowiadać na pytania kupców, czy właścicieli marek. Pracując w Armanim miałam też okazję poznać Giorgio Armaniego, podczas jednej z jego wizyt w Londynie. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie. To niezwykle zaangażowany w swój biznes człowiek. Pamiętam jak robił wizytację w butikach w Londynie, gdy przychodził na sklep i sam poprawiał wieszaki i zmieniał manekiny, sprawdzał wszystkie szczegóły wystroju i działania butiku. 

Rafał: To faktycznie niezwykła osobowość w świecie mody. A jak dalej wyglądały Twoje doświadczenia?

Ania: Przez pół roku zajmowałam się rozwojem dystrybucji linii Armani Collezioni pod okiem brand managerów. W tym czasie marka Versace chciała z powrotem wejść na rynek Wielkiej Brytanii, po okresie stagnacji. Jej sprzedaży podjął się nowy dytrybutor. Ja wraz z moim współpracownikiem dostałam szansę zarządzenia dystrybucją Versace, a właściwie budowaniem tej marki na rynku w Wielkiej Brytanii praktycznie od zera. Zostałam wówczas rzucona na głęboką wodę - to było bardzo odpowiedzialne stanowisko. Po czterech latach mieliśmy ponad 80 punktów sprzedaży i obrót na poziomie 10 milionów funtów na sezon. To był naprawdę fajny wynik. 

Rafał: Czyli sukces?

Ania: Tak, myślę, że to co osiągnęliśmy to był duży sukces. Po tym okresie, zaczęłam trochę szukać już nowego pomysłu na siebie i pojawiła się możliwość powrotu do Polski. Była to rola dyrektora marketingu w firmie, która zajmowała się zarządzaniem galeriami handlowymi w mniejszych miastach powiatowych na terenie Polski. Wielu z moich znajomych odradzało mi tego powrotu, ale jednak zdecydowałam się na to. To nie była dobra decyzja, nie odnalazłam się w tej pracy. Ale później pojawiała się nowa szansa i objęłam funkcję Dyrektora PR-u dla marek luksusowych na rynku polskim. PR chyba najbardziej mi się podoba, ponieważ na tym stanowisko jest duża zmienność i stała praca z ludźmi. Ja bardzo lubię pracować z ludźmi, poznawać nowe osoby, inspirować się ich historiami, czy sukcesami. 

Rafał: Jeśli ktoś dzisiaj chciałby wejść do świata mody albo szuka w tym świecie nowego pomysłu na siebie, to jakich zawodów powinien szukać? 

Ania: Prawie każdy zawód jest dobry w branży mody. Warto odpowiedzieć sobie na pytania: na jakiego rodzaju problemy ktoś chce znaleźć rozwiązanie, i co usprawnić w tym świecie. Można być np. prawnikiem. Wydaje mi się, że dobrych prawników, specjalistów w tej branży w Polsce wciąż brakuje. Takich, którzy znają się na prawie mody, prawie wizerunku, mają wiedzę w zakresie przygotowania umów komercyjnych. Potrafią zabezpieczyć prawa stron umowy, przygotować parametry komercyjne. Brakuje też treści edukacyjnych w tym zakresie, chociażby w mediach społecznościowych. A taki zawód jest bardzo potrzebny dla domów handlowych, ale też dla polskich marek, np. tych które marzą o wyjściu za granicę do międzynarodowych domów handlowych. 
Kolejne zawody, które mogą być takie nieoczywiste: to księgowy, czy architekt. Praca architekta jest bardzo potrzebna, chociażby w domu handlowym regularnie jest potrzeba wprowadzania zmian w przestrzeni - nowe 'kornery', pop-up butiki, aranżacja całych pięter. Taka osoba musi umieć się znać na aranżacji przestrzeni, ale też na wymogach bezpieczeństwa, czy wymaganiach pochodzących bezpośrednio od marek. Są też 'hot' zawody przyszłości jak: jak ekspert od sztucznej inteligencji, czy specjalista od ESG, ale też ciągle pożądani są dobrzy styliści, czy graficy komputerowi. 

Rafał: A branża kreatywna, to tutaj bije serce mody?

Ania: Kreacja jest bardzo ważna, ale chciałam też podkreślić, że można wejść do branży mody nie mając żadnego doświadczenia. Na start wystarczy dobre wyczucie estetyki. Wiele marek potrzebuje na przykład social media managera, czy social media specjalisty i w zasadzie niepotrzebne jest tutaj żadne doświadczenie. Ma znaczenie poczucie estetyki i zaangażowanie. To może być świetna praca np. dla studenta.

Rafał: A praca dla osób odpowiedzialnych za zakupy dla domu handlowego, czy dystrybutora?

Ania: W dużym domu handlowym często jest stały skład bardzo doświadczonych kupców i tutaj nie jest to możliwe. Można szukać takiej pracy u marki bezpośrednio lub agenta, który ma swoje butiki stacjonarne. Inaczej trzeba szukać pracy poza Polską. W dużych domowych handlowych jak Selfridges w Londynie jest duża struktura zespołu kupieckiego i trzeba przejść kilka szczebli w organizacji, żeby zostać kupcem. Bycie kupcem to przede wszystkim praca z danymi, analiza sprzedaży, forecastowanie sprzedaży. To praca dla umysłu ścisłego. Jest jeszcze stanowisko merchandiser, który współpracuje bardzo blisko z kupcem i z projektantem. Jego zadaniem jest przygotowanie planu kolekcji. Określenie dla każdej kategorii. np. sukienki, że ma stanowić 30% całej kolekcji, określenie ile ma być modeli, jaka paleta kolorów ma być na sezon, itd. Na końcu projektanci dostają plan kolekcji wraz z ilościami.Tutaj praca kreatywna łączy się z pracą z liczbami. 

Rafał: Wracając jeszcze do części kreatywnej, tam pracuje sporo specjalistów, czy jest miejsce na nowe osoby, nowe talenty?

Ania: Wydaje mi się, że cały czas potrzeba nowych osób. Moda lubi zmiany, moda nie lubi statyczności. Ciągle szuka się nowych ludzi do współpracy, każdy ma inne oko i nowe pomysły. Jednak to musi być spójne z wizją marki, wytycznymi. Natomiast to co przyciąga do mody, do marki to element zaskoczenia. Marki luksusowe jak Balenciaga, czy Versace nagle kasują wszystkie posty na Instagram-ie i jest cisza. Wszyscy czekają na to co teraz będzie. Czekają na nowe rozdanie. W modzie to napięcie jest niezbędne, żeby utrzymać 'widza' w niepewności i w stałym zainteresowaniu marką. Zaskoczenie jest bardzo ważne.

Rafał: Co radzisz osobom, które chcą zrobić karierę w modzie?

Ania: Najważniejsze jest to żeby nie odpuszczać. Aplikować na stanowiska pracy, które mogą wydawać się absurdalne, nie sięgające ich możliwości, nawet jeśli wydaje im się, że nie mają wystarczającego doświadczenia. Aplikować nawet, jeśli nie szuka się aktywnie pracy. Sprawdzać pojawiające się w sieci dostępne nowe stanowiska, które mogłoby być ciekawe. Warto chodzić na rozmowy o pracę, nawet po to, żeby wiedzieć jak firmy wyceniają to co ktoś robi. Po to, żeby poznawać ludzi, robić networking. Warto też zaczepić się na staż w redakcji magazynu modowego lub w marce modowej. Ja postanowiłam wydawać ebooki i podcasty, które podpowiadają jak zacząć karierę w branży mody, bo sama nie wiedziałam jak się do świata mody dostać. Dzisiaj również na Instagramie, jak ktoś się do mnie zwraca z prośbą, to służę pomocą i radą. 
Jeśli dzisiaj mieszkałabym w Polsce i miała 19-20 lat i wiedziała, że chcę pracować w modzie to na pewno pisałabym o bezpłatny staż do redakcji wszystkich możliwych magazynów, czy ulubionych marek modowych. Pewnie dorabiałabym wieczorami, żeby się utrzymać. Ale jak najwcześniej budowałabym swoje doświadczenia.

Rafał: Jakie są najważniejsze cechy, decydujące o tym, żeby się udało?

Ania: Trzeba być dobrym w tym co się robi, nawet jeśli nie ma się jeszcze doświadczenia. Ważne jest wychodzenie z inicjatywą, współpraca w zespole, pomoc osobie przy której się pracuje, przy której się uczy. Oraz networking - on jest coraz ważniejszy. 

-> posłuchaj

Foto: autor, Anna Wrońska
Podobał Ci się ten artykuł obserwuj więcej na Instagramie