Odcinek 4
Pomysł na odnawianie butów - Martyna Zastawna WoshWosh 

„Coraz częściej na etapie projektowania i produkcji obuwia zwraca się uwagę, aby użyć lepszych materiałów i ograniczyć negatywny wpływ na środowisko, ale jeszcze nie na to, aby buty łatwiej naprawiać. W pierwszym miesiącu zamiast 10 par trafiło do nas 500, a po dwóch miesiącach mieliśmy już ich 2000” - Martyna Zastawna założycielka WoshWosh.



Martyna Zastawna jest pionierką i propagatorką idei Zero Waste w Europie. Założycielka WoshWosh (pierwszej na świecie firmy odnawiającej obuwie) oraz SzeptSzum (pierwszej w Polsce agencji marketingu odpowiedzialnego społecznie), wykładowczyni CSR’u, mentorka skupiająca się na zagadnieniu sustainability. Autorka wielu nagradzanych w Polsce i za granicą akcji społecznych. Liderka Zrównoważonego Rozwoju wg. magazynu Forbes Women.


Rafał: Jak Polacy kupują buty i czy potrafią o nie dbać? Jak to wygląda?

Martyna: Z mojego doświadczenia wynika, że na pewno dbamy o buty mniej, niż chociażby 40 lat temu. Co prawda ja mam dopiero 30 lat, ale rozmawiając z rodzicami, a przede wszystkim z szewcami, którzy są często bardzo doświadczeni, mam porównanie jak to wyglądało kiedyś. To może wynikać z tego, że kiedyś mieliśmy dużo mniej butów, a teraz mamy ogromny wybór. 
   Możemy kupić buty za bardzo niską cenę i niestety często wybieramy je właśnie ze względu na cenę. Ze statystyk wynika, że Polacy mają średnio 7 par butów, a Polki 17 par, co piąta Polka posiada aż 30 par butów i 95% z nich wyrzuca w ciągu roku, (czyli właściwie w kolejnym roku kupuje kolejne 30 par.) To jest straszna statystyka. Wynika to z tego, że nie dbamy o buty. Często te buty są niestety słabej jakości, to zmienia się wraz ze świadomością ekologiczną, ale nadal jest to marginalne.

Rafał: Czyli nie potrafimy o nie dbać?

Martyna: Niestety, nie bardzo. Natomiast widzę rosnące zainteresowanie naszymi szkoleniami na temat tego, jak dbać o buty oraz rosnącą ilość osób, które oddają do nas buty albo próbują samemu je czyścić. Oznacza to, że jest promyk nadziei, że zaczniemy dbać o buty bardziej. 
   Zainteresowanie dbaniem o buty rośnie w podobnej linii, co zainteresowanie ekologią. Z jednej strony kupujemy coraz więcej butów, z drugiej strony wzrasta procent społeczeństwa, które chce ich kupować mniej, ale częściej o nie dbać, by przedłużać ich życie, niestety nie mam tutaj odpowiednich statystyk, jak duża jest to grupa.

Rafał: Pandemia chyba zmieniła też rodzaj butów, które kupujemy. Czy dominują buty sportowe?

Martyna: Od 6 lat jestem, można powiedzieć, z butami na co dzień i widzę, że ten trend na kupowanie sneakersów jest od wielu, wielu lat. Teraz jest tendencja wzrostowa. Rzeczywiście w trakcie pandemii siedzieliśmy w domu i nie potrzebowaliśmy butów eleganckich. Jednak to, co robiliśmy, jak wszystko było zamknięte, to chodziliśmy na spacery, do czego najlepiej nadają się buty sportowe.

Rafał: Łatwiej jest przedłużać życie butom klasycznym czy sneakersom. Na przykład poprzez wymianę podeszwy i wyściółki.

Wszystko zależy od jakości buta i tego, jak został zrobiony. Bardzo ważna jest pielęgnacja i sprawdzanie stanu - wówczas możemy ograniczyć konieczność napraw. Buty sportowe mają mniejszą możliwość wymiany podeszwy, bo dużo trudniej wymienić ją na tą samą, aby uzyskać oczekiwany efekt estetyczny, jaki był wcześniej. To dotyczy większości butów sportowych, w niektórych istnieje taka możliwość i tu jest jednak przewaga butów eleganckich, klasycznych. 
   Natomiast ja też wierzę w zasadę, że wszystko jesteśmy w stanie naprawić i też staramy się wychodzić z takiego założenia w WoshWosh. Jednocześnie ostrzegamy, jaki będzie efekt końcowy, bo z początkowych historii firmy wiemy, że ważne jest, aby odnawiać buty, ale najważniejsze jest, aby klienci byli z tej odnowy zadowoleni. Wiemy że jeśli nie są estetyczne po odnowieniu, to nie będą użytkowane.

Rafał: Jednak obecnie producenci obuwia sportowego na poziomie projektowania jeszcze nie zwracają uwagi na zrównoważone projektowanie (design for sustainability) i aby łatwo je było naprawiać.

Martyna: Do tej pory nie zwracali na to uwagi, ale to też się zmienia. Buty sportowe są też jednymi z najbardziej szkodliwych dla środowiska. Trzeba przy ich produkcji zużyć więcej materiałów, wody i najwięcej dwutlenku węgla uwalnia się do atmosfery. Dodatkowo marnuje się dużo materiałów ubocznych. Szczególnie wtedy, kiedy but ma więcej przeszyć, niż tradycyjny, na przykład w przypadku butów do biegania. To jednak też się zmienia. 
   Codziennie natykam się na informacje o butach z recyklingu, lub takich, które mają mniej przeszyć, czy zużywają mniej surowców do produkcji. Warto zaznaczyć, że często one nie są w całości z recyklingu, tylko w części np. 16%, 30%, a 50% to już fantastyczny wynik. To jest jeszcze częściowa transparentność. Buty z recyklingu naprawia się właściwie tak samo, jak wykonane tradycyjnie. 
Coraz częściej na etapie projektowania i produkcji obuwia zwraca się uwagę na to, aby użyć lepszych materiałów i ograniczyć negatywny wpływ na środowisko, a jeszcze nie na to, aby buty łatwiej naprawiać.

    Są jednak firmy, które też zaczynają to zmieniać. Dobrym przykładem jest firma Nike, która w swojej strategii zakłada koncepcję odnawiania butów, co już jest dostępne w wybranych sklepach w Stanach Zjednoczonych. Innym przykładem jest firma Veja, która jest moją ulubioną marką, która również daje możliwość naprawy swoich butów we Francji, w Bordeaux. 
   To zmienia się podobnie, jak w branży odzieżowej, gdzie mamy przykłady firmy, które umożliwiają naprawę odzieży jak Patagonia czy The North Face.
Patrząc też na działania, które realizujemy wspólnie z firmami takimi jak: Converse, eObuwie, CCC czy LPP, odnowiliśmy kilkaset butów w ramach każdej z takich akcji - widać, że ten trend jest rosnący.

Rafał: Dlaczego firmy obuwnicze lub odzieżowe decydują się na współpracę z wami?

Martyna: Jesteśmy przede wszystkim wiarygodni w tym, co robimy. Idee związane z Zero Waste i ekologią przyświecały nam od początku istnienia WoshWosh, ja też zawsze chciałam prowadzić biznes z wartościami.

Rafał Czy firmy chcą się uczyć tego procesu?

Martyna: Nie powiedziałabym, że już teraz. Rozmawialiśmy z różnymi firmami również o szeregu szkoleń dla pracowników w salonach, aby mogli edukować klientów. Byłoby to coś rewolucyjnego, ale jeszcze nie doszło do takiej współpracy. Myślę, że firmy są na to gotowe, ale potrzebują jeszcze trochę czasu.

Rafał: Second-handy z ubraniami cieszą się w Polsce ogromnym zainteresowaniem. Jak to wygląda w przypadku butów. Czy chcemy nosić używane buty?

Martyna: Tutaj trend jest rosnący, ale nadal istnieją obawy klientów. Zakładając WoshWosh bardzo chciałam wprowadzić taką możliwość zakupu butów z drugiej ręki, ale wówczas nie spotkałam się właściwie z nikim, kto byłby na to gotowy. Teraz współpracujemy z LESS APP i wiem, że rośnie zainteresowanie zakupem obuwia na Vinted, ale nie mam statystyk. 
    Kiedyś przeprowadziłam taką ankietę z pytaniem, czy zdecydowałbyś się na zakup butów używanych, gdyby były dezynfekowane, czyli ozonowane. 95% zaznaczyło, że nie zdecydowałaby się na taki zakup. Jako główny powód podało, że jest to niehigieniczne. Wyzwaniem jest wiedza. 
Ubranie można wyprać, buty teoretycznie też, ale są lepsze sposoby poprzez dezynfekowanie, ozonowanie, można wymienić wkładkę, o czym wiele osób nadal nie wie.
    
   Co ciekawe, wiele second-handów nie było zainteresowanych nawet akcją edukacyjną, którą chcieliśmy przeprowadzić z nimi, aby zachęcić klientów do kupowania butów z drugiego obiegu. Firmy te nie były zainteresowane, tłumacząc to niskim zainteresowaniem klientów używanymi butami. Zakładam jednak, że ten trend w przyszłości będzie rosnący.

Rafał: WoshWosh to sukces, który zaskoczył, przerósł oczekiwania. Mieliście duży kryzys zarządzania i wizerunkowy. Jak sobie poradziliście?

Martyna: To był innowacyjny biznes. Nie miałam wcześniej doświadczenia w prowadzeniu firmy. Ciężko było mi oszacować początkowe zainteresowanie usługą. Według moich szacunków, na podstawie rozmów ze znajomymi założyłam, że w pierwszym miesiącu trafi do nas 10 par butów, tymczasem trafiło 500 par. Po 2 miesiącach zatrudniłam 32 osoby i mieliśmy na koncie 2000 par. To dla nas okazało się katastrofą. Mieliśmy braki w zakresie umiejętności, przygotowania, doświadczenia, brak finansów. 
   Nie byłam zupełnie gotowa na to, co się wydarzyło. Zawód renowatora obuwia w ogóle wcześniej nie istniał, ja musiałam go stworzyć, co początkowo było nieudane. Tak samo, jeśli chodzi o jakość obsługi klienta - nie byliśmy w stanie im wszystkim odpowiedzieć. Zajęło to kilka miesięcy i mogę śmiało powiedzieć, że był to dla mnie koszmar.

    Finalnie się udało i myślę że gdyby nie ten naprawdę bardzo ciężki czas, to nie nauczyłabym się tak wielu rzeczy i nie wiem, czy byłabym w tym samym miejscu. Podejścia do zarządzania, prowadzenia firmy, ale też dojścia do szczerości w tym, że firma to także mogą być porażki, a często boimy się o tym opowiadać. Teraz sama dziele się tym doświadczeniami, że popełnianie błędów nie jest złe, można się wiele z tego nauczyć, warto być otwartym i szczerym. Od tego czasu minęło już 6 lat.

Rafał: Gdzie małe firmy mogą szukać pomocy, kto Tobie pomagał?

Martyna: Miałam osoby, które mi pomagały, ale rzadko korzystam z pomocy mentoringu. A jest wiele firm, które na rynku oferują pomoc mentorską. Z perspektywy czasu uważam, że to jest bardzo wartościowe i pewnie popełniłabym mniej błędów, jeśli skorzystałabym wówczas z takiem pomocy.

Rafał: Jak są plany na przyszłość WoshWosh?

Martyna: Koncentrujemy się na rozwoju segmentu biznesowego, obszar klienta indywidualnego mamy już na dość dobrym poziomie, dodatkowym obszarem ważnym dla rozwoju firmy jest eCommerce, który stał się bardzo ważny w pandemii. Mamy też duże zainteresowanie osób gotowych pracować jako renowator obuwia.
    Szykujemy się również na bardzo duży projekt, który może zrewolucjonizować tym razem branżę odzieżową. Natomiast bardzo dokładnie przygotowywujemy się do niego, poprzez szereg badań i analiz. 
    Na koniec chciałabym też zachęcić, aby dowiadywać się więcej na temat pielęgnacji butów, bo dzięki temu zaoszczędzimy pieniądze, zadbamy o środowisko i będziemy mieć buty na dłużej.

Foto: Martyna Zastawna, WoshWosh
Podobał Ci się ten artykuł obserwuj więcej na Instagramie