Odcinek 7
Podsumowanie 2021 roku w modzie z Ulą Wiszowatą 

„To był przede wszystkim rok kobiet w Polsce, także w branży odzieżowej. Kolejnym ważnym obszarem jest konsolidacja branży i akwizycje, zmiany zachodzące na rynku wydawniczym oraz te w obszarze ekologii. W kolejnym roku myślę nadal będzie towarzyszyć nam niepewność, ale powinniśmy obserwować dalszy wzrost ecommerce i rozwój technologii w modzie” - Ula Wiszowata - Założycielka Fashion Biznes.



Ula jest założycielką FashionBiznes.pl, Country Managerem Connected Retail by Zalando, jedną z założycielek Akademii Biznesu i Prawa Mody na Uczelni Łazarskiego oraz wykładowczynią Hudson County Community College w USA. Swoje doświadczenie zdobywała jako analityk finansowy Chanel w Nowym Jorku, Country Manager skandynawskiego marketplacu Miinto oraz Dyrektor Sprzedaży w Showroom.pl. Na co dzień konsultuje duże przedsiębiorstwa oraz marki w strategii i ekspansji zagranicznej, układa asortyment pod sprzedaż i planuje ją.
Absolwentka Fox School of Business na Uniwersytecie Temple w Filadelfii gdzie ukończyła dwa kierunki: Finanse i Handel Międzynarodowy.

"Po ciężkim okresie branża mody odbudowała się, osiągając dwucyfrowe wzrosty. To dobrze prognozuje na kolejny rok, o ile nie zakłócą tego inflacja, wysoki dolar czy wyzwania w łańcuchu dostaw. Drugi obieg ubrań i szersze zastosowanie technologii, w tym cyfryzacji ubrań, nabierają rozpędu i mogą stać się nowym ważnym strumieniem przychodów dla firm modowych i szansą na większe zrównoważenie działania branży” - Rafał Reif - Rafał Reif - ekspert branży mody.





Rafał: Jaki był ten mijający rok w modzie, co ciekawego się wydarzyło.

Ula: Wiele wydarzyło się w tym 2021 roku. Może zacznę od tego, że zaczęliśmy rok słabo, bo kolejnym lockdownem — znów galerie handlowe były pozamykane, wyniki finansowe firm też nie były dobre, ale już drugi i trzeci kwartał przyniósł wyczekiwaną poprawę. Nasze rodzime firmy odzieżowe zaczęły się odbijać i notować dwucyfrowe wzrosty sprzedaży.     W luksusie tak samo. Myślę, że czwarty kwartał będzie również pozytywny.

Rafał: Czyli wreszcie odbicie sprzedaży i wysokie wzrosty po słabym 2020 roku. Pytanie, czy to stały trend, czy jednak przesunięcie popytu? Myślę, że wielu z nas w trakcie pandemii w 2020 roku po prostu przestało kupować, więc możliwe, że zaliczyliśmy teraz taki popyt odroczony. 

Ula: Podsumowania finansowe firm już niebawem, więc pewnie przekonamy się czy ten trend jest trwały.

Rafał: Wróćmy do podsumowania roku. Jakie były według Ciebie najciekawsze trendy mijającego roku?

Ula: Widzę trzy takie trendy. Po pierwsze, ten rok był bardzo ważny dla kobiet w Polsce, również z tego biznesowego punktu widzenia. Drugim obszarem są akwizycje na rynku mody, zmiany zachodzące na rynku wydawniczym w Polsce oraz te w obszarze ekologii. 
    Zacznę od kobiet. Wszyscy wiemy, co się działo i nadal dzieje w Polsce w tematach dotyczących kobiet i to nie jest łatwy okres, ale być może wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, że jest mnóstwo Polek, które robią naprawdę fantastyczną robotę w polskich firmach odzieżowych. Weźmy dziewczyny z CCC — widzimy, jak prężnie rozwija się ta firma. To zawdzięczamy kobietom, które są na kluczowych stanowiskach, czyli Kasia Krawczyk, Monika Kapłan, która tam doradza, Ola Szol, Diana Okular, czy Magda Wójcik. Dziewczyny rządzą i myślę, że za rzadko się o tym mówi. Z innych przykładów mamy Monikę Frydrych w Zalando, Magdalenę Domaciuk w H&M, Justynę Gościńską, która obieła stanowisko prezeski GO Sport i Marta Najbert-Sykulska w TATUUM.

Rafał: Pogratulujmy zatem wszystkim wymienionym osobom i życzmy dalszych sukcesów. Wracając jeszcze do ważnych wydarzeń w tym roku — co jeszcze przykuło Twoją uwagę?

Ula: Jeśli jesteśmy przy zmianach na rynku mody, to kolejny trend, który mieliśmy w tym roku, to szereg ciekawych akwizycji. ASOS zdecydował się na zakup upadającego Topshopu (Arkadia Group, właściciel niegdyś kultowej marki, borykała się z spadającymi wynikami sprzedaży, spadkiem odwiedzin sklepów na tzw. high-street i nadszarpniętą reputacją po skandalach wokół byłego prezesa — przyp. red.).     Co więcej, Etsy, czyli marketplace dla niezależnych producentów kupił Depop (platformę do odsprzedaży ubrań — przyp. red.), Kering zainwestował w Vestiaire Collective, czyli francuską platformę do odsprzedaży używanych ubrań. Są widoczne przetasowania na rynku, co pokazuje pewien kierunek firm, które trochę puszczają oczko do generacji Z.

Rafał: Następuje konsolidacja branży.

Ula: Taka konsolidacja jest zupełnie naturalna, chociażby na bazie zeszłorocznego bardzo trudnego okresu dla branży. Na polskim rynku też mieliśmy parę przetasowań. Chociażby przykład Moliera2, które zostało kupione przez Modern Commerce, Grupa Forte zainwestowała 4,5 mln PLN w Yestersen — platformę sprzedaży mebli i dodatków vintage oraz współczesnych. 

Rafał: Przykłady, które wymieniłaś na świecie to z jednej strony jeden z liderów e-commerce, który kupił upadającą, ale rozpoznawalną markę oraz giganci, którzy zainwestowali w firmy operujące w drugim obiegu ubrań. 
   Myślę, że można już stwierdzić, że ten segment staje się bardzo ważnym filarem działania firm odzieżowych, zarówno działających tylko w e-commerce, jak i w sektorze dóbr luksusowych.

Ula: Firmy budują sobie taką drugą nogę dla rzeczy używanych. Myślę, że słusznie, bo w tym jest bardzo duży potencjał. Patrząc chociażby na wyniki opublikowane przez Zalando dla rynku polskiego, gdzie w kategorii pre-owned asortyment urósł w ciągu roku dziesięciokrotnie (od września 2020 do września 2021 — przyp. red.). Zatem są chętni na zakupy takiej kategorii i firmy widzą to, więc inwestują w ten segment.

Rafał: Najpierw były innowacyjne startupy, które dynamicznie weszły w segment używanych ubrań i bardzo szybko urosły. Teraz obserwujemy jak giganci e-commerce oraz duże domy mody, inwestują w ten rynek. Być może kolejny krok należy do tradycyjnych producentów odzieży. I używane ubrania na stałe wejdą do oferty firm, tuż obok nowych rzeczy?

Ula: Czas pokaże, mam nadzieje że to się uda.

Rafał: Wracając do branży i jej wyników. Branża odżyła, konsumpcja wróciła, czekamy jeszcze na podsumowanie Black Friday i czwartego kwartału, ale z tego, co usłyszałem z różnych rozmów to…

Ula: To było szaleństwo!

Rafał: Było szaleństwo. Jest to jednak wciąż festiwal konsumpcji.

Ula: Polacy lubią czerwone metki. Pytanie, ile z tych zakupów przesuwa się z innych miesięcy, czy jest to już czas dla zakupów przedświątecznych. Wszyscy wiedzą, że ten okres nadchodzi. 

Rafał: Nie wszyscy kupują tak racjonalnie w tym okresie. Patrząc na tony wyrzuconych ubrań i widoki, które niedawno mogliśmy zobaczyć na pustyni Atacama w Chile, gdzie rocznie trafia 39 tys. ton ubrań. Ewidentnie mamy problem z nadprodukcją i nadkonsumpcją. Nadal chcemy posiadać dużo. To, co udało się osiągnąć to fakt, że częściej wybierajmy używane ubrania albo te wyprodukowanych w bardziej ekologiczny sposób.

Ula: To widać chociażby na podstawie LPP i rozwoju ich kolekcji Eco-Aware w marce Reserved. Widać, że ten segment ma duży potencjał. Drugim obszarem są kategorie premium i luksus, tego tak łatwo nie wyrzucisz na śmietnik. Dlatego ten segment jest tak pożądany w drugim obiegu. 
    Wracając do ważnych wydarzeń w tym roku, to mamy trudny rok ze względu na rosnącą inflację. Do tego dochodzą rosnące waluty, w tym dolar, który jest główną walutą rozliczeniową dla wielu dużych firm kontaktujących w Azji. Obawiam się, że najgorsze jeszcze przed nami, nie uważasz?

Rafał: Inflacja już dobija do 8%, do tego dochodzą też rosnące koszty logistyki np. kilkukrotnie wzrosły koszty za kontenery oraz zawirowania związane z dostępnością mocy produkcyjnych w azjatyckich fabrykach. 

Ula: Ciekawe, jak ten wzrost kosztów wpłynie na potencjalny wzrost cen ubrań. Do tej pory firmy raczej nie podnosiły cen.

Rafał: Nie, ceny ubrań nie rosły. To co teraz widzimy w sklepach było kontraktowane w zeszłym roku. Pytanie, co przyniesie kolejny rok.
    Na pewno to był przełomowy rok dla rozwoju technologii. Widać już jej coraz ważniejszą rolę w branży mody. Wszyscy mówią o Metaverse i choć projekt jest rozpisany na lata, to branża odzieżowa już śmiało porusza się w cyfrowym świecie. Gucci i wirtualnie przemierzane buty i akcesoria, ostatnio Balenciaga i Fortnight tworzą własne postacie, które są ambasadorami marki, wreszcie pokaz mody z Simpsonami. Jeszcze do niedawna rozrywka, być może szeroko rozumiane ubrania cyfrowe staną się istotną linią biznesową dla marek.

Ula: Myślę, że panuje jeszcze ogólne niezrozumienie, w jaki sposób ten technologiczny, czy wirtualny świat przekłada się na biznes. Poza META, jest też mnóstwo startupów, które już pracują na rzecz większych koncernów i jestem pewna, że wiele z tych technologii będzie za chwilę wdrożona.

Rafał: Jakie trendy widzisz na przyszły rok?

Ula: Cóż, żyjemy w czasach niepewności.

Rafał: Właściwie stałej niepewności.

Ula: Tak. Jestem bardzo ciekawa, jak świat online i offline będzie się przenikał. Mieliśmy gigantyczny skok e-commerce, potem pewne odreagowanie, ale jestem pewna że ecommerce będzie trzymał się mocna,. Firm będą musiały odnaleźć sposób, aby te światy współgrały ze sobą.

Rafał: W Azji są już marki odzieżowe, które mają udział e-commerce w całości sprzedaży na poziomie 50%, czyli to równorzędny kanał sprzedaży do fizycznych sklepów.

Ula: Myślę, że to zmierza w tą stronę. Kolejna rzecz to rozwój rozszerzonej rzeczywistości, tokenów NFT, czy blockchain. Wiele firm i osób upatruje w tych obszarach zyski. A trzeci obszar, w którym spodziewam się zmian to obszar ekologii, czyli temat bliski Tobie. 

Rafał: Zdecydowanie bliski. Zastanawiam się też, czy cyfrowe ubrania i ich popularyzacja przyczyni się do ograniczania marnotrawstwa np. poprzez cyfryzację procesu przygotowania próbek odzieży. Ciekawi mnie, czy ograniczy to też kupowanie ubrań do jednorazowych stylizacji w mediach społecznościowych, gdzie nie chodzi o rzeczywistą funkcję ubrań, tylko zabawę kosztem planety. 

Ula: Praktyczny wymiar technologii. Na pewno.

Rafał: To co bym jeszcze dodał to liczę na to, że w przyszłym roku używane ubrania wejdą szerzej do oferty marek odzieżowych, a konsumenci zaczną bardziej racjonalnie wybierać to co kupują.

Ula: I tego właśnie życzymy modzie na przyszły rok!

Foto: Ula Wiszowata, Rafał Reif
Podobał Ci się ten artykuł obserwuj więcej na Instagramie